Psycholog sportu - z czym to się je? Wywiad z Jakubem Załuskim

Psycholog sportu - z czym to się je? Wywiad z Jakubem Załuskim

Stoisz właśnie oślepiony światłem reflektorów, a do twych uszu dobiega tylko skandowanie fanów. Powolnym, ale pewnym krokiem zmierzasz do lśniącego niczym ametyst pucharu, który miałeś za chwilę trzymać w dłoniach. Moment, który niegdyś zdawał się tylko dziecięcą fantazją, w końcu stawał się prawdą. Już miałeś sięgać po niego ręką, ale coś cię za nią złapało. Spojrzałeś się za siebie i ujrzałeś, jak smolista postać, którą dobrze znałeś, zaczęła ciągnąć cię do tyłu, skutecznie odsuwając cię od twojego marzenia.

No właśnie... tą postacią były problemy, z którymi spotykasz się na co dzień.
W karierze esportowca nie raz będziesz musiał stawić czoła stresowi, presji czy kłótni z drużyną. Czasami te przeszkody będą wydawały się zbyt wysokie, żeby je przeskoczyć i tak jak w tej krótkiej historii, poddasz się, twierdząc, że jest to zbyt trudne, żeby sobie z tym poradzić. W takich sytuacjach psycholog sportu jest jak na wagę złota.

Jednym z ich przedstawicieli jest Jakub Załuski, który pracuje dla naszej Federacji. Przeprowadziliśmy z nim wywiad, w którym to zapytaliśmy się go, chociażby o to, jak wygląda jego praca oraz w jaki sposób pomaga on uczniom, a także zawodnikom.

Wojtu: Dzień dobry Jakubie! Jak zaczęła się Twoja kariera psychologa sportu? Co Cię skłoniło, żeby zabrać się za tę profesję?

Jakub Załuski: Sport uprawiałem właściwie od dziecka. Początkowo było to pływanie, ale potem szybko pokochałem piłkę nożną, którą trenowałem przez 10 lat. Wydaje mi się, że już na początku nauki w liceum byłem pewny, że chcę w przyszłości studiować psychologię. Od początku moim celem była praca ze sportowcami. Jeszcze samemu regularnie trenując, widziałem wielu świetnych graczy, którym psychika nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł i wykorzystać swojego potencjału. Praca psychologa sportu to dla mnie świetna okazja, żeby dalej uczestniczyć w sporcie i pomagać zawodnikom dbać o ich sferę mentalną, która jest istotnym elementem przygotowania w każdej dyscyplinie.

Wojtu: Jaka jest rola psychologa w esporcie?

Jakub Załuski: Psycholog w esporcie może pracować z pojedynczymi graczami lub całą drużyną. W przypadku pracy z grupą najczęściej skupiamy się na budowaniu efektywnie pracującego i dobrze komunikującego się zespołu, wspólnie wypracowujemy cele – zarówno te krótko-, średnio-, jak i długoterminowe, kształtujemy zaufanie, dbamy o pozytywną atmosferę oraz razem z zespołem tworzymy zbiór zasad i reguł panujących w teamie. Rola psychologa może dotyczyć także efektywnego sterowania grupowymi rozmowami zespołu. Jest to też osoba, która pomaga rozwiązywać konflikty lub zauważać potencjalne problemy, zanim jeszcze się rozwiną. Wszystkie te działania służą temu, żeby stworzyć sprawny, odporny psychicznie i wspierający siebie nawzajem zespół. Jeżeli chodzi natomiast o indywidualną pracę z danymi graczami, to szczególną uwagę kładzie się przede wszystkim na potrzeby każdego z zawodników i jego funkcjonowanie w trakcie rozgrywki, jak i poza nią. Psycholog może pomóc graczowi w znalezieniu rozwiązań, które mogą mu pomóc w osiąganiu lepszych wyników oraz usprawnić jego umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach. Ważną rolę odgrywa także rozwijanie samoświadomości zawodnika oraz pomoc graczowi w zrozumieniu pewnych emocji, myśli i zachowań. Oprócz rozmów istotny jest także trening umiejętności mentalnych – np. czasu reakcji, koncentracji czy też relaksacji. Zdarza się również, że w trakcie sesji indywidualnych nie zajmujemy się w ogóle sprawami sportowymi. Zawodnicy często chcą po prostu porozmawiać i rozwiązać osobiste problemy. Z drugiej strony, często to właśnie one rzutują potem na jakość występu zawodnika. Kiedy mamy poukładane swoje życie prywatne, to łatwiej możemy skupić się na rozgrywce.

jakub2 

Wojtu: Czy psycholog jest tak samo ważny, jak trener?

Jakub Załuski: Psycholog w zespole jest członkiem sztabu szkoleniowego. Moje kompetencje są inne niż trenera i każdy z nas skupia się przede wszystkim na tym, co należy do jego obowiązków. Ważna jest tutaj jednak współpraca, bo w innym wypadku nie miałoby to żadnego sensu - szczególnie gdyby każdy grał do innej bramki. Co ciekawe, rola trenera w esporcie nie jest tak naprawdę do końca sprecyzowana – tak jak np. w piłce nożnej. Często jest to ktoś pomiędzy analitykiem, managerem a szkoleniowcem. Myślę, że wyklaruje się w ciągu najbliższych lat, ponieważ tempo rozwoju branży esportowej wyprzedza czasami możliwości organizacyjne drużyn.

Wojtu: Czego dokładnie uczysz młodzieży na swoich zajęciach?

Jakub Załuski: Jeżeli chodzi o zajęcia szkolne z przedmiotu psychologia sportu, bo w pewnym stopniu różnią się one od tego, jak pracuję z drużynami czy pojedynczymi zawodnikami, moim celem jest przede wszystkim budowanie świadomości uczniów na temat procesów psychicznych poprzez poszerzanie ich wiedzy oraz uświadamianie na temat wybranych kwestii. Dużo czasu poświęcamy też na wspólną rozmowę i analizę sytuacji, z którymi mają oni do czynienia na co dzień czy też w grze – w odniesieniu do tematu danych zajęć. W programie nie brakuje również ćwiczeń praktycznych.

Wojtu: Jakie problemy najczęściej spotykają młodzi gracze oraz w jaki sposób im z nimi pomagasz?

Jakub Załuski: Chyba ciężko stwierdzić, z czym zmagają się młodzi gracze, bo zakres potrzeb jest tutaj bardzo duży. Na pewno należy pamiętać, że w esporcie wielu zawodników bardzo wcześnie zaczyna grać zawodowo i zarabiać pieniądze. Wiąże się to również ze zwiększonym zainteresowaniem ze strony kibiców. Często jednak takie osoby nie są psychicznie gotowe do podołania dużej presji ani na tyle dojrzałe emocjonalnie, żeby poradzić sobie z rywalizacją i innymi sytuacjami, z którymi mają na co dzień do czynienia. W niektórych sportach jest to bardziej naturalne. Weźmy za przykład piłkę nożną. Tutaj gracz zaczyna treningi dość wcześnie, a potem systematycznie dochodzi do wysokiego poziomu i rywalizacji z najlepszymi zespołami. Na każdym szczeblu rozgrywa jednak mecze i szkoli się pod okiem fachowców. Cały czas trenuje także w grupie. Za to młody gracz esportowy często zalicza nagły przeskok sprzed własnego komputera do organizacji z określoną strukturą. Wystawiony jest na negatywne komentarze w Internecie oraz konieczność radzenia sobie z rywalizacją offline. To na początku może być trudne, bo brakuje mu doświadczenia i umiejętności radzenia sobie z tym, co go spotyka. Już sam reżim treningowy może być dla niego sporą niespodzianką.

Wojtu: Myślisz, że słaba psychika oraz ciągle wywierana presja na danym zawodniku może zaważyć o tym, czy wygra on dany mecz? Czy da się taką psychikę w ogóle wyćwiczyć?

Jakub Załuski: Oczywiście, że tak. Myślę, że każdy zawodnik bez problemu przypomni sobie występy, w których nie zagrał na swoim poziomie z powodu odczuwanej presji, braku koncentracji czy też innych kwestii związanych z psychiką. Na wyższym szczeblu właściwie każdy gracz potrafi znakomicie wykonywać elementy związane z samą rozgrywką. Wtedy to właśnie bardzo często nasza psychika decyduje o końcowym zwycięstwie. Nad naszą sferą mentalną mamy większą kontrolę niż nam się wydaje i z całą pewnością możemy nad nią, a nawet powinniśmy, pracować. Wiele umiejętności psychologicznych da się po prostu wytrenować – podobnie jak mięśnie czy np. „aima”.

Wojtu: Czy każda osoba nadaję się do tego, żeby grać zawodowo?

Jakub Załuski: Talent, rozumiany jako łatwość wykonywania czegoś lub zbiór predyspozycji, z pewnością jest potrzebny. Z drugiej strony, jeżeli nie zostanie on poparty systematyczną pracą, traci on dość mocno na wartości. Myślę, że wiele osób ma szansę zostać zawodowymi zawodnikami. Oczywiście pod warunkiem, że dany zawodnik ma predyspozycje do danej gry, ponieważ wymagania psychologiczne między np. StarCraft a Counter Strike zdecydowanie się różnią oraz że jest chętny do rozwijania swoich umiejętności niezależnie od wyników, otwarty na informacje zwrotne, systematyczny i wystarczająco cierpliwy.

Wojtu: Jaką sytuację, z którą się spotkałeś, uznałbyś za najtrudniejszą? Często się zdarzają takie sytuacje? Jaki mają charakter?

Jakub Załuski: Myślę, że nie da się wymienić jednej takiej sytuacji. Tym bardziej że każdy przypadek jest inny, a do każdej osoby należy podejść indywidualnie.

Wojtu: Swoją współpracę z Lenovo Legion wspominasz?

Jakub Załuski: Było to moje pierwsze doświadczenie w pracy z esportowcami. Sam projekt miał niesamowity potencjał. Zgłosiło się do niego kilka tysięcy osób, z których ostatecznie wybrano najlepszą piątkę. Byli to gracze o naprawdę dużych umiejętnościach i sporej chęci do pracy. Drużynie zapewniono doskonałe warunki treningowe. Kilka razy spotkałem się z zawodnikami na kilka dni w Poznaniu, gdzie mieścił się gaming house, w którym realizowano projekt, a potem kontynuowaliśmy współpracę online. Przebadałem też ich zdolności psychomotoryczne w Laboratorium Psychologii Eksperymentalnej WSEI w Lublinie. Naszą współpracę, zarówno z graczami, jak i trenerem, wspominam bardzo ciepło. Z drugiej strony uważam, że z różnych przyczyn nie udało się wykorzystać potencjału tego projektu. Legion wielokrotnie wygrywał z czołowymi zespołami, ale miał problem ze zwyciężaniem w najważniejszych momentach. Według mnie ten skład, przy drobnych korektach i bez zawirowań na stanowisku trenerskim, spokojnie powinien osiągnąć sukces na polskiej scenie. Zabrakło trochę cierpliwości z różnych stron i nałożyły się na to pewne sprawy, które były nie do końca zależne od zespołu, ale wpływały mocno na zawodników. Samą współpracę z Lenovo Legion w zasadzie wspominam jednak bardzo pozytywnie i do dzisiaj utrzymuję kontakt z większością chłopaków.
lenovolegion

 

Wojtu: Oprócz pracy w szkole, jak wyglądają Twoje codziennie obowiązki związane z zawodem?

Jakub Załuski: Praca w Akademickim Liceum Mistrzostwa Sportowego w Lublinie oraz Akademickim Liceum Ogólnokształcącym WSEI w Lublinie, gdzie prowadzony jest esport to ważny element moich codziennych działań. Poza tym sporo czasu spędzam na sesjach psychologicznych z zawodnikami czy zespołami z różnych dyscyplin oraz realizuję treningi z zakresu rozwoju funkcji psychomotorycznych. Miałem lub cały czas mam okazję współpracować m.in. z piłkarzami nożnymi, siatkarzami, koszykarzami, pływakami, tenisistami czy też żużlowcami.

Wojtu: Pomijając wcześniej wspomniany Legion, z kim jeszcze zdarzyło Ci się pracować?

Jakub Załuski: Jeśli chodzi o esport to od tego czasu nie pracowałem z żadną drużyną na stałe. Jestem jednak w kontakcie z indywidualnymi graczami, ale w tym przypadku nie mogę oczywiście zdradzać personaliów. Pozostając w obszarze gamingowym, zajmuję się również szkoleniem trenerów Krajowej Federacji Sportów Elektronicznych z zakresu psychologii sportu. Sam też będę miał pewnie lada chwila sporo pracy w Federacji, ponieważ w najbliższym czasie w Lublinie powstanie jeden z okręgów tej organizacji, którego będę prezesem.

Wojtu: Jeśli ktoś chciałby zostać psychologiem sportu, czym poleciłbyś mu się zająć?

Jakub Załuski: Przede wszystkim skończyć studia psychologiczne i wykorzystać ten czas w pełni. To, że pracuje się głównie ze sportowcami, nie oznacza, że można się zamknąć na inne działy tej nauki. Psychologia jest dość złożona i wiele rzeczy na siebie wzajemnie wpływa. Poza tym na pewno warto dużo czytać, jeździć na konferencje i cały czas się dokształcać. To absolutna podstawa. A poza tym, na pewno trzeba kochać i rozumieć sport. Doświadczenie zawodnicze na pewno pomaga w tej pracy.

Wojtu: Zapotrzebowanie na psychologów w eesporcie jest wysokie?

Jakub Załuski: Wydaje mi się, że coraz większe. Esport rozwija się w ostatnich latach w bardzo szybkim tempie i wszystko wskazuje na to, że ten trend się utrzyma. Pojawia się coraz większa liczba graczy, pieniędzy, fanów i sponsorów. Wymagania, które stawiane są przed zawodnikami, czy organizacjami są coraz wyższe. Zespoły esportowe z tego powodu coraz częściej decydują się na skorzystanie z fachowej pomocy psychologów. Myślę, że w przyszłości drużyny będą jeszcze chętniej rozszerzały sztab szkoleniowy.

Wojtu: Dziękuje Ci za przeprowadzony wywiad! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się spotkać i porozmawiać! Powodzenia w pracy!

Podobne publikacje
Platforma treningowa GetSkill używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Więcej o zasadach.