Wywiad z Trenerem Reprezentacji CS:GO KFSE - luźna pogadanka z Mateuszem "Marczevką" Marchewką

Wywiad z Trenerem Reprezentacji CS:GO KFSE - luźna pogadanka z Mateuszem

Krajowa Federacja Sportów Elektronicznych gości w swoich progach całą gamę trenerów. Jednym z nich jest Mateusz „Marczevka” Marchewka. Uczy on profesjonalnego grania w popularną i znaną strzelanke Valve. Sam zna tę grę od ponad trzynastu lat, więc cały tytuł ma w jednym palcu. Między innymi dlatego jest on odpowiedzialny za szkolenie naszej reprezentacji. Cóż, więcej o nim dowiecie się z tekstu zamieszczonego poniżej! Gorąco zachęcam do przeczytania!

Wojtu: Mam przyjemność przeprowadzenia wywiadu z trenerem naszej reprezentacji CS:GO, Mateuszem „marczevka” Marchewką. Oczywiście oprócz szkolenia naszych przedstawicieli, zajmuje się on także nauczaniem esportu w Ciechanowie, Warszawie, Płocku, Morągu, Olsztynie i Bydgoszczy! Trochę tego, przyznasz. Jak jeszcze znajdujesz w sobie na to wszystko energie? Nie czujesz się tym przytłoczony?

Marczevka: Cześć! To prawda, trochę tego jest, ale uwielbiam swoją pracę. Robię to, co lubię i nawet nie zauważam tego natłoku zadań. Co do energii to myślę, że praca w szkołach z tymi młodymi chłopakami daje mi największego kopa motywacyjnego i faktycznie po kilku godzinach snu żałuję, że doba nie ma trzydziestu godzin, bo mógłbym wrzucić do harmonogramu dodatkowe godziny treningów.

Wojtu: Wraz z Wiktorem „Mapetem” Stachelem prowadzicie sekcje CS:GO w KFSE. W zeszłym roku wyłoniliście naszą najlepszą piątkę CS’a. Mógłbyś trochę nam o nich opowiedzieć?

Marczevka: Chłopacy, którzy dostali się do reprezentacji, są bardzo zmotywowani i nastawieni na sukces. Chcemy im pomóc w drodze do tego sukcesu. Grali wcześniej drużynowo, ale jak wiadomo, bez odpowiedniego zaplecza w organizacji ich drużyny rozpadły się, gdy napotykali nawet najmniejsze problemy. Z naszym doświadczeniem wiemy, jak takie problemy rozwiązywać i chcemy przekazać im wiedzę, którą my nabywaliśmy ucząc się na własnych błędach - co zajmowało swoją drogą sporo czasu. Aktualnie jest koniec semestru, więc muszą trochę więcej czasu poświęcić na naukę, ale od następnego tygodnia ruszamy pełną parą z regularnym treningiem. ceesik

Wojtu: Między świętami a sylwestrem przyjechali oni na trzydniowy bootcamp do naszej siedziby w Tarnowie. Jakbyś ocenił całe to spotkanie? Stało się coś szalonego?

Marczevka: Na bootcampie mieliśmy możliwość przede wszystkim spotkania się i zintegrowania, poprawialiśmy komunikację oraz zgranie. Chłopaki wcześniej w dużej mierze nie mieli ze sobą styczności, a bardzo ważnym aspektem w budowaniu drużyny jest to, żeby wszyscy dobrze się znali i ufali sobie nawzajem. Co do szalonej rzeczy to jesteśmy graczami i szalone rzeczy przydarzają nam się tylko na mapie, i jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że jak zamawialiśmy jedzenie w pewnym znanym fast foodzie, to w nagrodę za ciężki trening nie dostaliśmy frytek do naszych zamówień.

Wojtu: À propos chłopaków... kiedy pojadą pochwalić się swoimi umiejętnościami na zawodach/turnieju?

Marczevka: Na razie nie bierzemy udziału w żadnych ligach oraz turniejach. Chcemy najpierw zbudować solidne fundamenty pod rywalizację. Dopiero wtedy pokażemy światu nasze Csowe perełki. Na pewno w przyszłości będą to turnieje od ESL-a, ESEA oraz ciekawsze turnieje lanowe.
wywiad1

Wojtu: Wróćmy do samych szkół. Jak aktualnie wyglądają warunki nauczania w klasach esportowych? Pracujecie na profesjonalnym sprzęcie?

Marczevka: To zależy od szkoły, w większości szkół sprzęt jest w pełni profesjonalny i porównywalny z tym, na których pracują najlepsi gracze na świecie, a monitory 144hz stają się powoli standardem.

Wojtu: Jak wyglądają typowe zajęcia na tym kierunku?

Marczevka: Z jedną klasą zazwyczaj pracujemy przez dwie godziny w tygodniu. Podczas pierwszej godziny jest wykład - w zależności od modułu, który aktualnie przerabiamy, na drugiej godzinie uczniowie mają czas na trening indywidualny lub drużynowy - jeżeli w klasie zbierze się piątka osób o podobnych umiejętnościach.

Wojtu: Czym byś zachęcił młodzież do zapisania się do klasy esportowej?

Marczevka: Osoby, które biorą pod uwagę technikum o profilu esportowym na pewno mógłbym zachęcić tym, że będą pracować z licencjonowanymi trenerami jedynej federacji w Polsce, która zrzesza sobie kilkunastu trenerów oraz prowadzi zajęcia na terenie całego kraju.
Mimo że esport dynamicznie się rozwija, nadal brakuje specjalistów w tej dziedzinie, chcemy również wyszkolić kadrę, która w przyszłości znajdzie pracę w esporcie. Uczniowie, którzy się wyróżniają, najwięcej pracują i angażują, po ukończeniu szkoły dostaną możliwość stażu w federacji.

Wojtu: Jakbyś ocenił swoją współpracę z KFSE? Spokojnie, Hope Cię nie zwolni… a przynajmniej taką mam nadzieję!

Marczevka: Na początku były pewne obawy, było dla mnie to coś nowego. Teraz wiem, że mogę w pełni ufać KFSE oraz Kamilowi Tarce. Dają mi możliwość szkolenia się i rozwijania w kierunku szeroko pojętego trenerstwa. Mogę się spełniać w tym i co najważniejsze robię to, co lubię!

Wojtu: Gdyby ktoś chciał zostać Trenerem jak ty, za co kazałbyś mu się wziąć, żeby zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie?

Marczevka: Przede wszystkim zainteresowany pracą musi oferować coś więcej niż interesowanie się esportem. Tak jak mówiłem wcześniej, w naszej dziedzinie jest duże zapotrzebowanie na specjalistów, ale to, że wiesz kto to jest Pashabiceps lub Jankos nie wystarczy, żeby od, tak znaleźć pracę - oczywiście jest to jakiś wstęp, ale trzeba oferować coś więcej. Trener, analityk, realizator wideo i audio, dziennikarz to tylko kilka z zawodów, w których brakuje rąk do pracy w esporcie.

Wojtu: Dziękuje Ci za poświęcony czas oraz za to, że zgodziłeś się na ten wywiad!

Marczevka: Dziękuję za zaproszenie, mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli okazję porozmawiać!
Podobne publikacje
Platforma treningowa GetSkill używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Więcej o zasadach.